20.07.10 JAK MARKS,ENGELS I NIETZSCHE OD KUNTA-KINTE ŁOMOT ZEBRALI.

Po raz kolejny przekonuję się, że w życiu nie ma przypadków i choć ingerencje Opatrzności w nasze życie często są malutkie, niepozorne to właśnie tym bardziej dają mi one do myślenia…Od kilku dni zbierałem się do napisania tekstu na temat demografii, jako jednego ze wskaźników upadku Europy i ogólnie żyjącej w dobrobycie białej społeczności…A dziś kolega podesłał mi naprawdę epickie wyznanie Gianny Jessen, osoby która przeżyła swoją własną aborcję…!…Musicie wiedzieć, że światopogląd prawicowy składa się z wielu części, tak jak kostka Rubika…Wszystkie te części są atakowane przez dzisiejszy, terrorystyczny i bezduszny system.


(więcej…)


NACJONALIŚCI PRZECIWKO ZBOCZEŃCOM (17.07.10 WARSZAWA)

Wrzucam dwa zdjęcia z 17 lipca zrobione przez Węgrów.


19.07.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM” (ECHA PARADY I NIE TYLKO…).

Podczas parady zboczeńców, która przeszła 17 lipca ulicami Stolicy Polski, na jednej z platform zboków ukazała się jakaś szarfa z napisem „Legia”. To jakiś homoś prowokował zebrany za kordonem policji tłumek, który przyszedł zaprotestować przeciwko szerzeniu degeneracji w centrum Warszawy. Kiedy dziwak wyjął to czego nie powinien trzymać osobnik jego pokroju, zapanował lekki szał, który mnie ucieszył gdyż udowodnił jak wielu sympatyków CWKS stało w tej najbardziej wytrwałej grupie. A sama prowokacja? Pomyślcie na spokojnie. Pozostaje… cieszyć się, że zbok uznał, iż normalnych heteroseksualnych ludzi sprowokuje właśnie szal Legii. Degenerat wiedział kto jest przeciwko jego środowisku, kto przyjdzie przeszkadzać. Legia dla lewaków i tęczowych rewolucjonistów stała się symbolem „ciemnogrodu”, „faszyzmu” i opozycji. No i super :-). 

(więcej…)


17.07.10 MARSZ GRUNWALDZKI I KONTRA PRZECIWKO EUROPRIDE!

17 lipca przeszedł przez Warszawę Marsz Grunwaldzki oraz (niestety) euro parada cweli. Jako ogół zrobiliśmy wszystko co mogliśmy mając na uwadze nasze skromne możliwości. W Warszawie było wiele szablonów „Zakaz pedałowania”, pisano też i wieszano banery w innych miastach. We Wrocławiu wisiała na blokach wielka „sektorówka” ze znaczkiem „Zakazu pedałowania” w geście solidarności z protestującymi w Stolicy. Wreszcie dzięki naszemu marszowi w Warszawie wielu Polaków usłyszało o naszej sprawie. Pomyślcie sobie – widziały nas po drodze manifestacji setki/ tysiące i każdy z tych ludzi poruszy ten temat w swoim gronie lub w kilku gronach (rodzina, praca). To tak jakby ktoś mówił, że manifestacja ma słaby wymiar propagandowy. Jest niestety jednym z niewielu co możemy dziś zrobić. Trzeba więc korzystać z tzw. demokracji mimo, iż mocno kulawa czy wręcz teoretyczna. I skorzystaliśmy. Jeśli chodzi o to co bezpośrednio zrobiliśmy przeciwko pedałom to…i tak psy pozwoliły nam na dużo, chociaż nie obyło się bez zatrzymanych braci. A Was zapraszam na relację z dnia 17 lipca w Warszawie. Troszkę się działo.

(więcej…)


16.07.10 LEGIA WARSZAWA 2-1 ŁKS ŁÓDŹ (SPARING).

16 lipca o 19:00 Legia zagrała przy pustych trybunach (byli jacyś obserwatorzy, ale to chyba nie kibice…) z ŁKS Łódź. W drużynie przyjezdnych zadebiutowało dwóch zawodników kupionych z Legii – Marcinowie Mięciel i Smoliński. Obaj nie zachwycili. Mecz z ŁKS-em Łódź był ostatnim sprawdzianem Legii przez wyjazdem na zgrupowanie do Francji, które rozpocznie się w niedzielę 18stego lipca.

(więcej…)


16.07.10 JUŻ JUTRO MARSZ GRUNWALDZKI W WARSZAWIE!

6 lipca 2010 pojawiła się strona marszgrunwaldzki.pl wraz z zaproszeniem na Marsz Grunwaldzki do Warszawy. Zbiórka została ustalona 17 lipca na godzinę 11:00 na Placu na Rozdrożu. Tego samego dnia w Stolicy odbędzie się marsz o nazwie „Europride”, który jest zjazdem homoseksualistów i innych zboczeńców z całej Europy! Data Marszu Grunwaldzkiego oczywiście nie jest przypadkowa…Uważam to za świetne rozwiązanie. Historia Polski, patriotyzm i sprzeciw wobec dewiantów powinny być tym co nas wszystkich łączy. Marsz Grunwaldzki mogą popierać osoby o różnych poglądach i robią to. Nie zabraknie zapewne nazywanych radykalnymi nacjonalistów, nie zabraknie tzw. szarych ludzi, kibiców, a także nie zabrakło poparcia znanych postaci takich jak Artur Zawisza, Jurek, Korwin, Eldo, PIH i inni. Propaganda prowadzona była w sposób nowoczesny, na przykład na popularnych ostatnio portalach społecznościowych. Kilka grupek narodowców zadbało też o napisy, banner na wiadukcie czy inny sposób informowania o zbliżającym się marszu. 17 lipca różnice poglądowe nie są moim zdaniem ważne – liczy się Polska i sprzeciw wobec atakującej nasze wartości dewiacji. A więc do zobaczenia jutro! Jeszcze macie kilka godzin na namówienie znajomych. Najważniejsza jest Polska i sprzeciw wobec zamachu na naszą kulturę. Aha i jeszcze jedno – bądźcie ostrożni bo na Marszu Grunwaldzkim będzie NA BANK wielu tajniaków przebranych za manifestantów, podobnie jak 11 listopada. Najlepiej nie gadajcie o rzeczach, które obgaduje się we własnym gronie. Tęczowo policyjne gumowe ucho będzie nadstawione.

(więcej…)


16.07.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Zacznę optymistycznie. W życiu prywatnym wszystko normuje się bowiem szybciej niżeli zakładałem, a zatem nawet nie zdążyłem napisać jakichś samobójczo- depresyjnych tekstów :-). Emo nadal uważać będą więc DL za stronę faszystowską i bez uczuć. Trudno. Z kobitkami jest tak, że raz jest źle, a na drugi dzień lądujesz na „Shrecku” (nie dygajcie – nie w Multikinie :-). Ale oglądając zielonego stwora myślałem też o innych zielonych – Legii, a patrząc na grubego kocura myślałem o innym grubym kocurze – Walterze. O ośle też myślałem, a nazywa się on Kosmala. Tak czy siak – powstało kolejne „O wszystkim i o niczym” :-). Kończę więc to pierdolenie i przechodzimy do rzeczy. Obok zdjęcie Grzegorza, bo…lubię Grzegorza :-). Tacy piłkarze już się rzadko rodzą.

(więcej…)


15.07.10 HISTORYCZNE MANIPULACJE, GRUNWALD 1410.

600 lat temu,15 lipca 1410 roku miała miejsce bitwa pod Grunwaldem, w której połączone siły pod przewodnictwem i w imieniu Królestwa Polskiego pokonały jedną z ówczesnych potęg militarnych i gospodarczych- Zakon Krzyżacki. Na polach Grunwaldu rozegrała się jedna z największych bitew kończącego się średniowiecza i faktem jest, że pojedynek ten wygrały Wojska Polskie, pokonując siły Zakonu, w których dominował element niemiecki, a niemiecka kultura i racja stanu były niepodważalne…Inną sprawą jest, że nie do końca udało się ten sukces wykorzystać. Złożyło się na to kilka czynników ale głównym był chyba brak jedności państwowej i częściowa sprzeczność interesów pomiędzy Koroną a Litwą…Jak wiemy Witold kombinował po swojemu…A szkoda gdyż nie zdławienie żywiołu niemieckiego wówczas zaowocowało później niestety po prostu upadkiem państwa Polskiego a wcześniej wiecznym zagrożeniem granic…Żywioł niemiecki od zawsze był naszym naturalnym wrogiem, więc walki z nim nikt nikomu nie musiał wpajać…Ale ja nie chce teraz się bawić w Jasienicę-Polecam jego dzieło m.in. na ten temat p.t.- Polska Jagiellonów…Dzisiejsze zabiegi medialne znowu śmierdzą zaś na kilometr manipulacją i określonymi celami…Nie dalej jak pół godziny temu widziałem Bronka na polach Grunwaldu…tzn. prezydenta erekta-elekta…Mówił on tam ciekawe rzeczy wiecie- a mianowicie że…”W bitwie starły się dwie koncepcje państwowe ówczesnej Europy…Pierwsza oparta na prawie i religii, kierująca się misją nawracania pogan…I druga mówiąca o tym, że każdy naród ma prawo do swojej ziemi, nawet poganie…”…Tak to mniej więcej szło…

(więcej…)


15.07.10 ZAMIESZKI NA TLE RELIGIJNYM W BELFAŚCIE…I LOJALIZM RANGERSÓW.

Belfast – lipiec 2010. Po trzech dniach zamieszek, wywołanych przez katolików w reakcji na marsz lojalistów przez ich dzielnicę, miasto to wygląda jak krajobraz po bitwie. Media donoszą o kilkudziesięciu rannych policjantach oraz dzieciach biorących udział w starciach z policją. Wśród bijących się za swoją religię nie zabrakło oczywiście kibiców najpopularniejszych klubów Glasgow charakteryzujących się wyrazistymi poglądami. W ruch poszły butelki, kamienie, sprzęt ogrodowy, koktajle Mołotowa i wszystko co było pod ręką. Policja odpowiedziała gumowymi kulami, gazem i armatkami wodnymi. Dlaczego wspominam o Szkotach w tym kontekście? Mówiąc o Szkocji ma się na myśli dwa kluby – Celtic Glasgow i Glasgow Rangers. Popularni w Polsce są szczególnie ci pierwsi, bo wiadomo – sukcesy, czy też gra u nich znanego i lubianego Artura Boruca. Tymczasem niewiele osób noszących biało- zielone koszulki kupione na polskim bazarze wie, że „Green Brigade” czyli główna grupa Celticu to banda lewaków i komuchów afiszujących się z mordą Che Guevary. Bez problemu mogę Wam podesłać zdjęcia zarówno z hasłami podobnymi do „Nigdy Więcej” jak i z sierpami i młotami na trybunach. Zatem bardziej warto zwrócić uwagę na drugą stronę Glasgow – na niebieskich Rangersów i nie jarać się zbytnio tym katolicyzmem zielonych. Okazja zamieszek w Belfaście jest dobrym momentem by co nieco napisać, bo jak zobaczycie po zdjęciach – kibiców tam nie zabrakło.

(więcej…)


14.07.10 POSTAWA PIŁKARZY, A AMBICJA SPORTOWCA!

Któż z Was nie grał za dzieciaka (a nawet teraz, bo czemu nie?) na podwórku w piłkę…Chyba nie ma takiej osoby. Nie dostawało się za to pieniędzy lecz zaangażowanie było mimo wszystko przeogromne. Ostre faule, wylany pot, determinacja by pokonać ekipę z osiedla obok. Dla samego pokonania. Masa nerwów, krzyczenia na osłabiających drużynę i mobilizacja kiedy Twoje osiedle opada z sił. Prawdziwa, zdrowa rywalizacja będąca z dala od materialistycznego gówna. Prawdziwa piłka i jej sens. Trudno w to uwierzyć, ale taka też była piłka nożna u swoich źródeł – zanim trafiła do reklamy, na pierwsze strony niekoniecznie sportowych gazet i zanim piłkarze nie zaczęli być jednymi z najdroższych i najbardziej znanych ludzi na świecie. Z czasem zmieniały się ich priorytety i w ligach takich jak polska – coraz ciężej szukać ambicji u zawodników, którzy dorwali się do koryta. Dobrobyt ich zdegenerował – niczym polityków. Owszem są chlubne wyjątki (ostatnio ŁKS, Ruch Chorzów), ale…to tylko wyjątki. 

(więcej…)


14.07.10 FILOZOFIA GOŁEGO (CZĘŚĆ 20) – NIE ZAPOMNĘ!

Znowu zbliża się parada „buntowników”, tych co buntują się, że tak powiem- od dupy strony…czyli tak jak jest to nie tylko dozwolone ale nawet lepiej widziane…Bunt dupą!…I promocja zła i zboczeń- takie coś będzie miało miejsce chyba za kilka dni w Warszawie…Teraz już na pewno wszyscy ci ,co żyją w wiecznym kompleksie ,jak to nam daleko do Europy poczują się lepiej…A już całkiem najlepiej poczują się gdy im jakiś ciot dupę przewierci…Ja na szczęście uważam, że teraz to Europa od Polski może czerpać i chłonąć ducha a nie na odwrót, więc dla zboczeńców mam tylko zaciśniętą pięść…No pasaran, zero tolerancji dla deprawacji, zero aktów prawnych, cicho siedzieć i walić się po kątach, po cichu…Niech w Amsterdamie, Berlinie ,Paryżu i chuj wie gdzie dają sobie od tyłu -Gówno nas to obchodzi- każdy ma prawo się stoczyć…Nie ma natomiast prawa akceptacji i agresywnej propagandy. To co robi dzisiejszy świat stoi na głowie, jednak ja na głowie stawać nie będę…Nie chcę przemocy ,ale nie zgodzę się nigdy na taką przemoc obyczajową ,jaka od lat już jest lansowana przez politycznie poprawnych…neo barbarzyńców…Moim ulubionym i jedynym filozofem jest Jezus Chrystus…Dlatego teraz napiszę o ważniejszej sprawie, na pewno bardziej tyczącej naszej Ojczyzny niż zloty smutnych zwyrodnialców…


(więcej…)


13.07.10 WSPOMNIENIA NACJONALISTY: 26.04.2008 KRAKÓW – KONTRA.

17 lipca w Warszawie dojdzie do kolejnego pogwałcenia naszej cywilizacji – tym razem marsz zboczeńców będzie miał wymiar europejski. Lokalne parady „polskich” pedałów miały coraz mniejszy wydźwięk w mediach i przyciągały coraz mniej dziwolągów. Tak więc wymyślili sobie sprowadzenie tego dziwactwa do kraju nad Wisłą. I mówi się o tym wszędzie…Robiąc kolejną promocję dewiacji i źle rozumianej wolności jednostki. W związku ze zbliżającą się paradą w Stolicy, naszło mnie na wspomnienia z kontry, ale w Krakowie. Przeniesiemy się więc do roku 2008, opiszę Wam teraz tamte wydarzenia…A co do 17 lipca to sami wiecie na co Was stać, na co macie ochotę i czy chcecie wziąć udział w sprzeciwie…Jeśli każdy z nas zrobi chociaż coś – niezgoda Polaków na promocję zboczeń będzie bardziej zauważalna! W jedności siła. I pamiętajcie – to jest bunt godny Polaka, a nie siedzenie z wódką na klatce.

(więcej…)


13.07.10 CO FANATYZM NAM ODDAJE?

Zaczniemy pytaniem niczym z krzyżówki. W chwili bólu, beznadziejności i porażki masz w tym punkt zaczepienia. Na osiem liter. Co to? Podpowiem. To fanatyzm. No bo jak tu się załamać…Nie można. Czekają kumple, mecze, klub sportowy i masa wydarzeń z tym związanych. Nie poczuje tego przykładny obywatel, dajmy na to Andrzej. Andrzej całe życie poświęcił karierze, tyrał jak pies i kiedy w „idealnej rodzinie” kobieta puści mu się z sąsiadem, wpadnie pod samochód itp. …straci CAŁY sens życia. To, dla kogo 20 lat ciężko pracował okazało się zdradliwe i tego nie warte…Nie dziwię się zatem fali samobójstw u takich ludzi, a moi rodzice znali nawet jeden taki przypadek. Był to jeden z przypadków, z których uczyłem się – na błędach innych! Równocześnie trzeba robić wiele rzeczy, żyć pełnią życia. Bo jeśli mamy tylko jedno – bardzo często kończy się to tragicznie. Na nastaniu trudnej do zniesienia pustki.

(więcej…)


12.07.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Jeśli mieliście okazję mieć kontakt ze „stróżami prawa” odnośnie komunizmu to wiecie, że niebieskim blisko do czerwonych…Zwinęli Was na antykomunistycznej manifestacji bądź za niszczenie czegoś należącego do komunistów to znacie reakcję „władzy”…Pewnie – jak jest awantura, dewastacja to zawsze psy będą łapać, bo z założenia są to służby porządkowe należące do państwa. Dlatego zwinięcie po rozpierdolu, psuciu mienia nie jest jakieś wybitnie skomplikowane politycznie itd., niezależnie co się psuje. Wpadka, przypał – bywa. Jak masz kumpli to nie zginiesz. Gorzej z tym, co do powiedzenia mają Ci kurwy, a Ty musisz tego słuchać. „Co on (komunista) ci zrobił?”. No mi nic, ale Polsce – wiele. „Nie był (komunista i jego ugrupowanie) kochany przez Stalina”…Wielu nie było – dyktator z Jugosławii, z Rumunii chyba też się nie lubił z ZSRR…i co, byli lepszymi komunistami? „No są te pomniki Związku Sowieckiego, ale to było kiedyś, niektórzy sowieci byli luźni” – to też słowa człowieka (?) z organów ścigania. Propaganda PRLu, dzisiejsza propaganda PO, wybiórczej oraz ITI – nadal głęboko w policyjnej mentalności. Także dlatego – ACAB 100%. A Was zapraszam na sportowe „O wszystkim i o niczym”.  

(więcej…)


9.07.10 DWA PIĄTKOWE SPARINGI: RUCH WM & DOLCAN.

Za nami dwa sparingi Legii na Mazowszu. I po obu wnioski (jeśli chodzi o poziom sportowy drużyny) są kiepskie…Trwa dyskusja na temat ważności wyników w sparingach, ja przychylam się raczej do tego, że są one ważne – lecz w przypadku CWKS nie to jest kluczowe. Nie brzmi dobrze rezultat gry pierwszego zespołu Legii (!) z I ligowym Dolcanem Ząbki (!), ale zgodzę się – w grach sparingowych czasami się zdarza, ma prawo. Kibice czekają jednak na pewnego rodzaju przełom w grze warszawskiej drużyny…Na poprawę jakości, wkładanie w każde spotkanie serca, zaangażowania…wreszcie (mówiąc ich językiem) wymagamy bycia pracownikiem godnym takich pieniędzy jakie zarabiają piłkarze Wojskowych. Tymczasem: Legia 2-2 Ruch Wysokie Mazowieckie, Legia 2-3 Ząbki…ziew i zażenowanie, dreptanie po boisku. Nie ma poziomu, nie ma klasy. A sparing z Arsenalem, tak naprawdę rozpoczynający sezon – już 7 sierpnia. Teraz czeka nas sparing z GKS Bełchatów (16.07.10), podczas którego zobaczymy jak dzisiaj Legia prezentuje się na tle solidnego ligowego średniaka. A tymczasem zapraszam na kilka zdań o minionych meczach…

(więcej…)

Strona 228 z 234« Pierwsza...226227228229230...Ostatnia »