7.11.10 KONCERT CHARYTATYWNY DLA MARIEGO. 5 LAT GRUPY -NS-!

7 listopada odbył się hip hopowy koncert charytatywny. To kolejny – po Den Haag – raz, kiedy Legioniści pomagają choremu kibicowi…Była też druga okazja do imprezy w warszawskim Fonobarze – 5lecie grupy ultras Nieznani Sprawcy. Następców słynnych Cyberf@nów, którzy jako pierwsi w Polsce zaczęli wymiatać z choreografiami! Tak więc po raz kolejny Legia organizuje wydarzenia na niespotykaną w kraju skalę…Po daniu z siebie wszystkiego w sobotę (na meczu z Jagą) fanatycy z Żylety mogli świętować w gronie braci po szalu. Zapraszam na relację, filmy oraz 14 zdjęć!

(więcej…)


7.11.10 WSPOMNIENIA KIBICA: WISŁA KRAKÓW – LEGIA WARSZAWA’1998.

Teraz gramy z Wisłą w Krakowie, a więc myślę, że to dobra pora na „odgrzewanego kotleta” ze starej odsłony „DL”. Zapraszam na wspomnienia z meczu Wisła Kraków – Legia Warszawa 1998. Nie będzie tyle o samym meczu, co o słynnym wtedy pociągu, o którym rozpisywała się prasa. Nie będzie to bynajmniej relacja ze specjalnie podstawionego „żółtka”, a wspomnienia osoby, która udała się osobną, około 40-50 osobową ekipą by zmylić niebieskich. Relacja pachnie starymi czasami, tym wdzięczniejszy jestem, że ktoś (GP) zechciał powspominać specjalnie na te skromne, brzydkie i szare łamy :-). Wszyscy znają ekipę Inter City Firm West Hamu, a więc oddajcie się klimatom rodem z polskich linii IC :-). Z góry też przepraszam za porównanie, bo jak będziecie mogli przeczytać – w polskim Inter City nie tolerowało się zbytnio kolorowych :-). 

(więcej…)


6.11.10 LEGIA WARSZAWA 2-0 JAGIELLONIA (12 KOLEJKA LIGI).

Nietypowo, bo o 15:45 w sobotę Legia zagrała z liderem – Jagiellonią Białystok. I może to dobrze, bo już od wczesnego wieczora wprawiła swoich fanatyków w fantastyczny nastrój :-). Po dwóch golach – pokonaliśmy rywala, który nie okazał się tak groźny jak go zapowiadano. 2-0 i passa zwycięstw trwa! Teraz już na spokojnie można powiedzieć, że wróciliśmy do walki o Mistrza Polski. A jeśli pokonać Wisłę w Krakowie – to właśnie teraz (za tydzień) – kiedy my gramy swoje, a krakusy śmierdzą nędzą i rozpaczą. W sobotę nie oglądaliśmy fantastycznego spotkania, ale Legii się chciało, oddała wiele strzałów, do końca miała ambicję zdobyć drugą bramkę (co się zresztą pod koniec udało…). Brawo! Wprawdzie nie jest to jeszcze „to”, ale takiej passy nie mieliśmy długo i nie ma co narzekać…Zwyciężająca drużyna, komplet publiczności – czego chcieć więcej…

(więcej…)


6.11.10 RECENZJE: „NIESFORNE LATA 90te” (KSIĄŻKA).

Wreszcie dotarła do mnie książka „Niesforne lata 90te” i oczywiście wszystko co było do zrobienia zostało zostawione – byle ją przeczytać. Jest to już 3 angielska książka o kibicach przetłumaczona na nasz język, którą możemy kupić przez Internet. Różne są opinie o tego typu książkach. Gówna, nie gówna, dobre, słabe, prawdziwe, ściemniane – chuj to wie, ważne, że tłumaczy się kibicowskie bestsellery. I tak – w razie czego – jest w nich mniej ściemy niżeli w wiadomościach TV, a więc czas spędzony na lekturze nie będzie stracony :-). A tak poważniej: bardzo dobrze, że ktoś chce zarabiać na kibicach w ten sposób i daje nam lekturę. Nie lubisz – nie czytaj, ja lubię – i cieszę się, że mam czasami co. A, że w Anglii panuje dziwny zwyczaj przedstawiania się przez hool’s z imienia i nazwiska oraz alkoholizm? No cóż – nie nasz problem…Nie trzeba ich przecież naśladować…To nie lata 70te.

(więcej…)


…WAARSZAWA…WARSZAWA, WAARSZAWA… !!!

Rozmawiałem kiedyś na luzie ze znajomym kibicem innego klubu (wysoko postawionym w Stowarzyszeniu)…Zauważył i podziwiał, że z nas – Legionistów – bije na kilometr specyficzna duma…Czy wzięło się to z warszawskości naszego klubu? Na pewno…Co ma takiego w sobie Warszawa, że zakochują się w niej nie tylko rodowici, ale i ludzie z daleka? Czemu jest specyficzna? Jako osoba, która mieszkała w kilku miejscach, a także w jeszcze większej liczbie miast przebywała – mogę coś o tym powiedzieć. Warszawa jest bez żadnych wątpliwości najbardziej klimatycznym miejscem w Polsce i, dla niektórych (w tym mnie) – także na świecie…Fakt – takich widokówek jak z Paryża czy żałosnej Kopenhagi nie uświadczysz, ale dla nas kiboli liczy się coś innego niż krajobrazy…Chociaż dla zakochanych w tym mieście – nic nie przebije typowego, stołecznego folkloru. Zapraszam na chaotyczny tekst o Warszawie, w którym na pewno nie poruszyłem wszystkiego co istotne lecz ledwie wierzchołek góry lodowej.  

(więcej…)


5.11.10 NIE OCZEKUJĘ CZARÓW, PO PROSTU DAJ MI ŻYĆ…

„Kierowniku mogę robić wszelkie zmiany i kombinacje. Dniówki 12 godzin, nocki, niedziele, święta byle tylko mieć te 3 wieczory w tygodniu wolne…” – tak wyglądał początek mojej rozmowy z kierownikiem, ponad rok temu. Nic nie dodaje dla wzmocnienia efektu. Powiedziałem, że mam 3 razy po 2 godziny praktyk ze studiów bo gdybym powiedział prawdę, – że mam 3 treningi – wyśmiałby mnie w twarz. Praktyki jednak też nie były mile widziane…Mimo, iż w firmie pracowało ponad 200 osób i z ustawianiem zmian nie powinno być większych problemów (i tak naprawdę nie było). Tym bardziej, że zgłosiłem dyspozycyjność na zmiany nocne (naprawdę hardcorowe 12 godzin – praca fizyczna i umysłowa naraz), na które najczęściej brakowało chętnych bądź ludzie brali L4…

(więcej…)


4.11.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Holandia niemal zeszła na psy…Niemal, bo jest jednak Den Haag zarzucający z gniazda „Hamas…”…Nie można powiedzieć niczego dobrego o Ajaxie, utożsamiającym się z żydami oraz „antyrasizmem”. 30 października 2010 w Wstern Harbour psy zatrzymały legalną demonstrację zorganizowaną przez European Freedom Initiative popierającą politykę anty-islamską. Manifę wspierali członkowie English Defence League (około 50), po drugiej stronie barykady stawili się…. zmanipulowani przez lewackich zboczeńców chuligani Ajaxu. Mnie to śmieszny, bo jak się nie mylę – EDL używała nie raz na swoich flagach… właśnie gwiazdy Dawida :-). Żydzi na Żydów? Nie inaczej! Żydków z Ajaxu policja zatrzymała na dworcu Sloterdijk i z ich powodu cofnęła manifę antyislamską. Zatrzymano 34 osoby. Wśród sympatyków Ajaxu, którzy przyszli kontrmanifestować wielu miało rysy arabskie i inne nieeuropejskie.

(więcej…)


3.11.10 WSPOMNIENIA KIBICA: LEGIA – JAGIELLONIA’2007 – „RED POWER”!

Naszym najbliższym rywalem jest Jagiellonia Białystok, którą podejmujemy przy Łazienkowskiej. Z tego powodu wzięło mnie na wspomnienia – nie tak dawnego meczu z Jagą. Mowa o 14 kolejce Ekstraklasy sezonu 2007/2008. 9 listopada 2007 roku – będąc w zaawansowanej fazie konfliktu z klubem – mogliśmy zaobserwować niecodzienną sytuację. Słynny (z głupoty) delegat Tomaszewski dopatrzył się w symbolu ultras Jagi „czerwonej rasistowskiej pięści”. Do dziś niewiadomo czemu delegat dopatrzył się rasizmu skoro na sektorze gości – z tego co wiem – nie było żadnych Indian :-). Zapraszam na obszerne wspomnienia, garść zdjęć i dość sporo wycinków prasowych z tego spotkania! 

(więcej…)


2.11.10 JUŻ W SOBOTĘ KOLEJNY MECZ LEGII WARSZAWA !!!

Zapamiętajcie te kilka słów – szanujcie swój klub i nie zostawiajcie go w potrzebie…On zawsze na Was czeka – niesprawiedliwe jest by to działało w jedną stronę. Na takiej zasadzie opiera się każda prawdziwa miłość…Gdy tylko jedna ze stron jest aktywna – zawsze kończy się to jakimś nieszczęściem. Wiem, bo sprawdziłem. Kiedyś – podczas swojej drogi życiowej będziecie mieli taki okres, w którym tylko pasja utrzyma Was z dala od głupich decyzji…Bo nic inne nie trwa wiecznie. Nie definiuje przy tym Waszej pasji, rodzaju fanatyzmu. Nawet jak ten fan Arsenalu z książki „Futbolowa gorączka” – choćbyście byli fanatycznym piknikiem ze spokojnego sektora, piknikiem który od X lat jest z Legią zawsze i ogląda każdy jej mecz…Niezależnie czy jest dobrze czy źle – kocha Legię, pierdoląc jakieś moralizatorstwo charakterystyczne dla tej gorszej części pikników. Także taka pasja ratuje życie…Jest Legia = jesteśmy bezpieczni…Pomyślą tak nawet Ci, którzy dziś wiodą szczęśliwe żywoty…Docenią tą magię i nałóg, bo kryzys prędzej czy później nastąpi. W sobotę Legia gra zwykły ligowy mecz? Nie ważne czy zwykły czy nie…Gra Legia i tyle. Jest święto. Fanatyków na Żylecie, oddanych pikników na prostej i obgryzających z nerwów paznokcie Legionistów z daleka, którzy nie mają hajsu by akurat wpaść do Warszawy, a już dawno się w niej zakochali… 

(więcej…)


2.11.10 RECENZJE: „PLAC ZBAWICIELA”.

Czas na kolejną w ostatnim czasie recenzje pozasportową. Film o tym jak System w którym egzystujemy niszczy człowieka oraz jak niszczymy siebie nawzajem (pamiętając, że nie wszystkie jednostki są jednostkami silnymi) – tak w skrócie można opisać film fabularny „Plac Zbawiciela”. Oczywiście spóźniam się… 4 lata z jego recenzją, ale co zrobić – nie wszystko na raz. Co robi tego typu produkcja w zinie kibicowsko- nacjonalistycznym? No właśnie – nacjonalistycznym…Dla nacjonalisty najważniejszy jest naród. A nie ma narodowca jeśli ten nie zna patologii występujących w jego narodzie…”Plac zbawiciela” jest jednym z dzieł sztuki, które obok wielu innych dzieł sztuki (muzycznych, teatralnych, filmowych, literackich) pokazuje nam pewien problem. Doprowadza do refleksji i…co wrażliwszych do rozpaczy. Inteligentniejszym może podpowiedzieć, że trzeba szanować bliskich i – mimo wszystko – mieć dystans do pieniądza…Oto -przeciętna polska rodzina- i dramat, który może spotkać każdego z nas…”Plac Zbawiciela” puszczono w Polsce w 2006 roku, a w roku 2009 miał on swoją światową premierę…

(więcej…)


31.10.10 LEGIA WARSZAWA 2-1 GÓRNIK ZABRZE (11 KOLEJKA LIGI).

Dawno nie było na Legii meczu o stawkę. Ostatnio przy Łazienkowskiej podejmowaliśmy w lidze Lechię Gdańsk – było to 2 października, niecały miesiąc temu. Niestety nie mamy z tym spotkaniem pozytywnych skojarzeń ponieważ Legia skompromitowała się u siebie przegrywając 0-3. Potem był mecz charytatywny dla Wojtka, który niewątpliwie poprawił wszystkim nastroje. I wyjazdowa seria zwycięstw! Ostatniego października czekaliśmy, co oczywiste – na pierwsze od…16 sierpnia 2010 punkty u siebie! To jak na Legię szmat czasu. I pokonaliśmy Górnika, po kolejnym horrorze przy Łazienkowskiej 3…

(więcej…)


30.10.10 OLIMPIA ELBLĄG 0-0 MOTOR LUBLIN (II LIGA WSCHODNIA).

Runda jesienna powoli zbliża się ku końcowi, zostało jeszcze tylko kilka meczy, może z dwa wyjazdy i nastanie długa zimowa przerwa. Aby nacieszyć się jeszcze klimatem panującym na trybunach trzeba zaliczać wszystko co się da. Do ciekawszych weekendów można na pewno było zaliczyć ten, który kończył miesiąc październik. W sobotę nasza zgoda – Olimpia Elbląg – podejmowała dobrego kibicowsko rywala jakim jest Motor Lublin, a w niedzielę na Łazienkowskiej 3 Legia grała z Górnikiem. Dla kibiców z Elbląga, ten pojedynek to jeden z ciekawszych w rundzie. Kilka dni przed meczem zaczęli plakatować miasto by zachęcić jak najwięcej ludzi do przyjścia na mecz. Wiadomo także było, że na ten mecz przyjedzie spora grupa kibiców z Lublina.Mecz w Elblągu to oczywiście nie tylko podróż w celu obejrzenia piłkarskiego widowiska, to także gościna u naszych braci. Nie inaczej oczywiście było tym razem, ale o piwkach i melanżu pisać tutaj nie będę – jedynie pozdrowię wszystkich obecnych! (hitem: Nasza wódka niebieski kolor ma…!). Przejdźmy do soboty i samego meczu.

(więcej…)


31.10.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM” (I FAJNY KLIP KONCERTOWY).

Przez zmianę czasu o godzinę w tył, redakcja „DL” wstała zdziwiona i wyspana :-). A, że dookoła głucha cisza – pstryk w guzik od kompa i czas coś napisać. Polski ruch kibicowski w swojej czystej postaci jeszcze nie zginął…Mimo, iż do pieprzonego Euro zostały tylko niecałe 2 lata. Niedawno Widzew- Legia, teraz Bełchatów – RTS i „tradycyjny” mecz w wykonaniu gospodarzy. Rekordowy 1500 osobowy młyn to nic, leci dużo petard hukowych, innej pirotechniki, a na płocie płonie dywan z barw Widzewa. Takie spontaniczne zachowanie kontrastuje z częścią fanów, którzy gdzieś minęli się z sensem tego wszystkiego. Dofinansowanie do opraw od UE, kulturalny doping, kandydowanie w wyborach z list…SLD (!) to tylko wierzchołek góry lodowej. Oczywiście każdy zna miejsce w szeregu jednych i drugich, ale kibicowanie to coś więcej niż –statystyczny-, pozastadionowy stosunek sił, no nie? Warto też wspomnieć o ciekawych derby Radomia. Zapraszam na „O wszystkim i o niczym”. A relacja z Legia- Górnik będzie później niż zwykle, co związane jest z rodzinnym wyjazdem na 1 listopada.

(więcej…)


30.10.10 RECENZJE: ZJEDNOCZONY URSYNÓW – „KRÓLESTWO POLSKIE”.

9 października – zgodnie z wyznaczoną datą premiery – ukazał się debiutancki album hip hopowego składu Zjednoczony Ursynów. Jakiś czas temu mieliście okazję przeczytać na tych łamach wywiad z byłym członkiem grupy Turyści’97 i głównym wokalistą ZU (stara odsłona „DL” oraz niedawne TMK) – teraz czas na ocenę pracy Dżambodżeta i pomagających mu osób. Płyta zatytułowana jest „Królestwo Polskie – Epizod 1”, a w całości zmiksowana i zmasteringowana została przez znaną wytwórnię Waco Records! Prócz Dżambodżeta usłyszycie na niej raperów z Dixon37, Instynktu, Bandy Unikat czy też WMS.

(więcej…)


30.10.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Dziś wstęp będzie „inny”, ale „O wszystkim i o niczym” właśnie dlatego się tak nazywa, bo tematyka jest szeroka. Dzisiaj trochę kultury…dosłownie. Otóż koleżanka moja szanowna odświeżyła mi kawałek, który kiedy słyszałem pierwszy raz byłem za młody (mimo, iż nie dzieciak) by go zrozumieć…No są jakieś tam „śmieszne obrazki”, ale o co chodzi? Jaki to zespół? Republika…Czy trzeba coś więcej pisać? Gdyby ktoś mnie spytał o najlepszy polski zespół w historii – musiałbym odpowiedzieć, że Republika właśnie…Bo tego się nie słucha codziennie lecz całe życie…I to nie przez jedno pokolenie. Też lubię rap, lubię RAC, ale Republika to…nie jest żaden styl muzyczny. Ona sama w sobie jest stylem. Powiem Wam, że nie mogę się pozbierać od 3 miesięcy po gwałtownej zmianie życiowej i cieszę się dzisiaj, bo…polska kultura ratuje mi wieczór! A to znaczy, że ma moc. Zanim przejdziemy do opisu szarej rzeczywistości zobaczcie sobie ten szary klip i posłuchajcie muzyki:

. Nie ma tam gołych murzynek, złota, ale jest polskie dzieło sztuki które za pomocą jakiegoś (kurwa!) konia i karpia pokazuje samotną drogę człowieka przez życie. Mówię Wam – mamy w swojej kulturze, tej prawdziwej – poetów najwyższej klasy! Spoczywaj w pokoju Grzegorzu Ciechowski! Twoja muzyka nadal ratuje ludzi. A co do samego klipu polecam poszukać w necie w jakich okolicznościach powstał.   

(więcej…)