W INTERNECIE O LEGII: FC UTRECHT 1-3 LEGIA 02/03 (UEFA CUP)!

Utrecht – Legia z sezonu 2002/2003. Chyba esencja tego wszystkiego – wygrany (i to jak!) dwumecz z drużyną z silniejszej ligi, ciekawie na trybunach. Zapraszam na spleciony przez Holendrów materiał o tym spotkaniu. Znajdziemy tam fragmenty relacji z Polski oraz Holandii, te polskie są znane, ale być może nie widzieliście kilku z zebranych ujęć zagranicznych. Zapraszam do oglądania! Forza Legia! A tak na marginesie zobaczcie jak polska piłka równa w dół – nie tak dawno jechaliśmy z Utrechtem u siebie i u nich, a teraz?

A będąc przy okazji Holandii: Tylko Den Haag!

 


15.08.10 BITWA WARSZAWSKA, A INWAZJA „MARIANÓW”.

Ja już na stałe zostanę autsajderem, z wyboru, dumy, głupoty  czy braku akceptacji dla świata, którego nie wiem, czy rozumiem.. Myślę , że rozumiem prawidła i cel do którego dąży… nieświadomie…Tyle dzieje się dziś rzeczy , o których „Marian” nie wie nic, albo wie właśnie tyle ile mu powiedziano gdzieś tam…Dziś właśnie podczas kolejnej polemiki z tutejszymi „wszystko wiedzącymi” „filozofami od liczenia funtów” okazało się, że jestem głupi…W ogóle podejmując wysiłek prezentacji argumentów…Mówi mi taki- Przecież to nie media kształtują dzisiejszą masową świadomość…Przecież każdy może sobie wybrać ,czy ogląda TVN, Polsat czy TVP albo coś jeszcze innego…No to świetnie…!…Jak mówił Korwin -Mikke, wybór pomiędzy dżumą a cholerą.. I innych opcji ni ma…:-(…Koniec świata, koniec świadomości, koniec płaszczyzny do dyskusji-Powstaje nowy gatunek, tylko z wyglądu przypominający dawnego człowieka…O paradoksie…!…-Śmieszna teoria ewolucji, choć nieprawdziwa- zaczyna nabierać rozpędu zwrotnego. Wszystko zaczyna się degenerować i cofać…Przy dalszym zachowaniu pozorów rozwoju…To są właśnie te pozory medialne…Których „Marian” nie widzi…No to ja już chyba ani dzieci mieć nie będę, ani seksu żadnego też już nie będzie…-Bo żeńskim odpowiednikiem „Mariana” jest „Mariolka”…Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego wolę napić się wódki sam ,niż odzywać do osobników…?…

(więcej…)


15.08.10 JUŻ JUTRO MECZ LEGIA WARSZAWA – CRACOVIA KRAKÓW!

Cracovia tak na dobre za naszą sprawą (otwarcie stadionu) ma przełożony mecz. Termin poniedziałkowy nie pasował gościom, którzy próbowali interweniować i zmienić dzień spotkania, co im się ostatecznie nie udało. Burzono się o to, że jacyś tam piłkarze są powołani do młodszej reprezentacji Polski i nie będą mogli zagrać z CWKS. A zatem Ekstraklasę Cracovia rozpoczęła tak jak my – od 2 kolejki. Grała w niej na Hutniku Kraków ze Śląskiem i po ciekawym meczu przegrała 2-3. Trenerem Pasów jest charyzmatyczny Ulatowski, co powoduje, że pasiasta ekipa na pewno będzie odpowiednio zmotywowana. No, ale na papierze wygląda to tak, że motywacja motywacją, a Legia powinna zmieść ich z powierzchni ziemi. I mam nadzieję, że tak będzie, a nowy stadion od swoich początków stanie się twierdzą nie do zdobycia, nie zaś obiektem drwin bądź miejscem gdzie przeciętni piłkarze takiej Cracovii mogą się dowartościować. Wygrać ma oczywiście CWKS i to wygrać przekonywująco, na miarę tego stadionu i Żylety, która będzie pękać w poniedziałek w szwach. Cracovia składa się jednak w dużej mierze ze starych ligowców, obytych na krajowych boiskach. Jak będzie?

(więcej…)


14.08.10 KIEDY ZEJŚĆ ZE SCENY?

Sezon ruszył na dobre, ale jak wiecie o sprawach pozasportowych też lubię sobie popisać i skomentować to co się dzieje w kraju. „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść – niepokonanym”, śpiewał lata temu Perfekt. I wiedzieć to powinni też stojący pod krzyżem przy Pałacu Prezydenckim. Zanim siłą – niczym w klasycznym zachowaniu władz za PRLu – ich usunięto (powołując się na rocznicę 15 sierpnia). Tablicę odkrywano w konspiracji, modlących się wynieśli w nocy za ręce i nogi nasłani przez BOR funkcjonariusze…Taką oto politykę miłości i „budującej zgody” zafundowali nam politycy z Bronisławem Komorowskim na czele. To co się dzieje to oczywisty skandal, który jednak ujdzie władzom na sucho…Tak jak i podniesienie podatku.

(więcej…)


14.08.10 WSPOMNIENIA KIBICA: LEGIA-CRACOVIA’2004.

Po kompromitacji na Groclinie/ Polonii naszym kolejnym ligowym rywalem będzie ich zgoda – Cracovia Kraków. Będzie to pierwszy poważny mecz przy Łazienkowskiej, bo wizyty clownów z Arsenalu, w których klatce siedzieli też ludzie w barwach Legii nie można traktować poważnie. Zobaczymy jak zaprezentują się goście, a także można odliczać kiedy komuś puszczą nerwy i zakłóci spokój stadionu o jakim marzyliśmy :-). Poprzednia runda była w wykonaniu wyjazdowiczów KSC następująca: Poznań 300, Gdynia 80, Lublin 273+42 Tychy+21 Lech+5 Nowy Sącz+1 KSP, Bytom 582 w tym 50-60 KSP, 3 Tychy  i Tarnovia, Bełchatów 100 w tym pojedyncze sztuki Arka i Lech, Gliwice 110+22 Nowy Sącz+5 Tychy. Jako gospodarz Cracovia gra na Hutniku, buduje jej się stadion. Oczywiście możemy spodziewać się w poniedziałek gości. Wiadomo już, że Żyleta pęknie w szwach. Pozostaje mieć nadzieję, że nie skończy się to dla przyjezdnych tak jak 29 sierpnia 2004…

(więcej…)


13.08.10 GROCLIN WARSZAWA 3-0 LEGIA WARSZAWA (2 KOLEJKA LIGI).

Balon był dmuchany, pompowany i…jak to zazwyczaj bywa pękł niczym bańka mydlana. Nie mylili się ci, którzy woleli poczekać zanim pochwalą nowych zawodników Legii – ja też do nich należałem. Oczywiście wierzyłem, iż wygrają – tak podpowiadało serducho i pierwsza połowa sparingu z Arsenalem. No, ale „nie chwal dnia przed zachodem słońca” sprawdziło się w piątek w 100% procentach. Odezwał się zdrowy rozsądek – sparingowe błędy Antolovića, kontuzje w obronie i…brak napastnika na poziomie. Balon pękł – poziom rozczarował, a Groclin zwany Polonią bezlitośnie wykorzystał błędy pracowników klubu Legia Warszawa…Oglądali to tylko kibice KSP, bo Legioniści mecz odpuścili.

(więcej…)


13.08.10 WRAZ Z ATMOSFERĄ WRÓCI BRAK TARYFY ULGOWEJ? OBY!

Już dzisiaj Legia Warszawa zainauguruje sezon 2010/2011. Niestety na Groclinie nas zabraknie, a zatem pierwszym meczem ligowym z Legionistami – będzie ten poniedziałkowy z Cracovią przy Łazienkowskiej. Kiedy budowano stadion Legii i śledziłem na zdjęciach, filmach postęp budowy czułem niedosyt. Za czasów jak było normalnie (nie było ITI) człowiek marzył o nowym obiekcie, ale inaczej go sobie wyobrażał. Nie wiem jak do Was, ale do mnie nie dochodziło przykładowo to, iż Żyleta będzie za bramką i nie będzie miała 5 metrowego płotu po którym można się wspinać…Potem doszły te łaciate krzesełka, na fotkach obiekt wydawał się mały…

(więcej…)


12.08.10 CHUJ Z TAKIM „BUNTEM”…

To co zrobili tzw. przeciwnicy krzyża na Krakowskim Przedmieściu, przeszło wszelkie granice. Wróciłem zajechany jak pies po 11 godzinach szkolenia, po ogarnięciu się padłem na wyro i chciałem obejrzeć tym razem coś lekkiego i przyjemnego. No, ale jak to każdy dumny student politologii ze specjalizacją dziennikarską ma w zwyczaju (nałogu) – trzeba było zahaczyć o portale informacyjne. I oczywiście na nich zostałem…Lekkie i przyjemne pójście spać poszło się jebać.

(więcej…)


12.08.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Trochę się w kraju dzieje, we wszystkich dziedzinach życia, a ja nie mogłem Wam o tym regularnie i gęsto pisać. Po 11 godzin dziennie słuchałem na szkoleniach ludzi, którzy za życiowy sukces uznają fakt, iż siedzieli 2 lata po 14 godzin w pracy i dostali awans. Gratulacje, ja wolałbym 8 bez awansu, ale trochę pocieszyć się życiem. Jednak co człowiek to inne priorytety. No…może te by mieć jak najwięcej kasiory, „nieco” częściej się powtarzają, heh. Bo cała reszta jest dla materialistycznego świata zbyt skomplikowana i idealistyczna. No, ale nieważne. Jako, że było to szkolenie z marketingu miałem zareklamować Polsat, wymienić jakiś plus. No to mówię, że „tylko u nas zobaczysz występy polskich drużyn w europejskich pucharach”. Wykładowca się skrzywił, a część sali wybuchła śmiechem…No bo taką mamy właśnie piłkę. I teraz właśnie trochę o tej piłce popiszę…

(więcej…)


11.08.10 GNOM NADWIŚLAŃSKI…

Poranek po kurewsko zjebanym dniu…Padało bez przerwy i żyd jakiś chyba rzucił na mnie koszerny urok, bo wyjątkowo napierdalało mnie kolano podczas biegania…Lecz dziś świeci słońce, spokój i, patrząc przez okno wydaje się, że może jeszcze warto chcieć, chcieć…?…Może tak właśnie działa coś, co nazywamy nadzieją…?…Fajnie, że każdy dzień nie jest taki sam i ,że każdego dnia jakby nie patrzeć ,jesteśmy mądrzejsi…Mnie moja „mądrość” nauczyła jednego- Nie patrz na świat, ludzi ,opinie, poglądy- Cały świat jest tym co masz w sercu ,duszy i głowie…Reszta to dla Ciebie tylko dekoracja -możesz ją tak przestawiać jak chcesz.


(więcej…)


10.08.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Redakcja „DL” walczy o moderowane komentarze, ale póki co nie umiemy sobie poradzić z technicznym tego aspektem. W każdym razie są plany i chęci, a więc zapewne prędzej czy później takie cacko się do waszej dyspozycji pojawi. Motywacja jest związana także z tym, że coraz częściej mailujecie, podsyłacie ciekawostki i wyrażacie pojedyncze opinie o e-zinie. Każda jest na wagę złota, a zatem piszcie dalej: drogalegionisty@gmail.com. Jak ktoś ładnie rysuje, pisze relacje (Legia, zgody, reprezentacja), a także artykuły/ felietony (kibicowanie, sport, polityka, sztuki walki) – zapraszam do podsyłania swojej pracy. Pamiętajcie – „gówno zawsze wypływa na powierzchnie – a w podziemiu zostają rzeczy najlepsze” :-). Zapraszam na „O wszystkim i o niczym”. 

(więcej…)


9.08.10 JUŻ 13 SIERPNIA MECZ GROCLIN WARSZAWA – LEGIA WARSZAWA!

13 sierpnia 2010 Legia rozegra pierwszy mecz ligowy sezonu 2010/2011. Rywal i jego stadion byle jaki – Groclin Warszawa, ale trzeba przejść także przez to :-). 13 sierpnia nie od dziś jest wszakże pechowy. Oby na boisku był pechowy dla naszych rywali, którzy również dość konkretnie się wzmocnili. Według mnie najlepszym transferem malowanego KSP jest Arkadiusz Onyszko :-). A tak na poważnie: Sobiech, Smolarek, łaciaty z Jagielloni – całkiem zgrabna paczka jak na polską ligę, nie oszukujmy się. Nasze oczy będą skierowane jednak na drużynę Skorży, która wprawdzie strzeliła Arsenalowi 5 bramek, ale…straciła 6 i zapewne do meczu o stawkę podejdzie zupełnie inaczej. Wszak przeciwko Anglikom nie było żadnej presji, można było rozluźnić się i pograć „na wymianę”. Teraz konsekwencje błędów w obronie (która jest słaba, wraz z niepewnym bramkarzem) będą punktowe…Teraz dopiero wszystko się okaże. Zapraszam na mały tekst o zbliżającym się meczu, a także video ze starszych derby i w ramach ciekawostki skan z zina „Polish Hool’s” (1997!).

(więcej…)


8.08.10 KIBICE HAJDUKA PRZECIWKO ĆPUNOM I DILEROM…

Kibice Hajduka Split znowu wzięli się za porządki w swoim mieście. I nie chodziło bynajmniej o sprawy czysto kibicowskie. Cel – dilerzy i ćpuny utrudniający życie zwykłym obywatelom. O jednej z akcji Torcidy zrobiło się ostatnimi czasy głośno w chorwackich mediach. W skrócie napiszę jak to wyglądało…bo jest to bez wątpienia ciekawa wojenka mając na uwadze polskie realia.Sobota, wczesne popołudnie, parking pod jednym ze sklepów sieci Kerum, na rogu ulicy Šižgorićevej i Stepinčevej. Grupa kilkunastu osób z twarzami zamaskowanymi białymi chustami z hajdukowską i torcidowską symboliką podchodzi do około dziesięciu innych, siedzących na krawężniku i popijających piwo.

(więcej…)


7.08.10 LEGIA WARSZAWA 5-6 ARSENAL LONDYN (OTWARCIE STADIONU).

Nie wiem od czego zacząć gdyż autentycznie brak mi słów…Nie sądziłem, że będzie aż tak dobrze. Normalny doping, tyle, że o sile XXL, powrót wszystkich najlepszych flag, transparent o wolnym Kosowie…Po meczu otwarcia coraz głębiej się zastanawiam jak oni (SKLW) prowadzili te negocjacje z ITI…Dochodzę do wniosku, że chyba zastosowali metodę Aliego G. ze słynnej komedii – nasypali jakiegoś zioła do herbatki i ludzie w garniturach zaczęli być luźni. Innego wyjaśnienia nie znajduje :-). Jest bowiem przy Łazienkowskiej po prostu dobrze…Przedarsenalowe obawy okazały się chybione, a co to będzie na lidze gdy znaczna część clownów zostanie w domach?

(więcej…)


„KOSOVO JE SRBIJA”! (NA 7.08.10,LEGIA-ARSENAL)

„KOSOWO JEST SERBSKIE” (Mecz otwarcia nowego stadionu Legii).