13.12.18 Czytaj prawdziwie nacjonalistyczny głos z podziemia!

W rocznicę 13 grudnia 1981 polecam Wam nową prasę niezależną. Ostatnio światło dzienne ujrzały dwa kolejne numery nacjonalistycznego głosu, mam na myśli nowy „Szturm” oraz nowe „W pół drogi”, które wyszło od Trzeciej Drogi i mnie osobiście zaskoczyło bardzo dobrym poziomem i ciekawymi przemyśleniami oraz jeszcze ciekawszymi wywiadami! Już na dzień dobry redakcja „wyrzekła się” jakichkolwiek kontaktów z subkulturowymi oszołomami spod znaku Adolfa, co jest jakby nie patrzeć, dość przełomowym tekstem w tym tonie (bez żadnego mrugania okiem). Warto dodać, że zrobiła to nie po to, by ktoś przyklasnął (jak np. „odcinają się” i wylewają dziecko z kąpielą tzw. politycy narodowi), ale z czystej logiki. Numer skupia się w znacznej mierze na próbie zdefiniowania jak powinniśmy, jako nacjonaliści, podchodzić do kwestii rasy. Rozmówcy są różni, a pytania są naprawdę niewygodne, stąd to pozytywne zaskoczenie! Popieram taki sposób rozmawiania o naszej idei, bez żadnego udawania! Jest nacjonalista z Czarnego Bloku, jest… mulat, jest działacz ONR, są zatem różne spojrzenia na palące tematy… Czy bycie Polakiem jest kwestią krwi, kultury, czego jeszcze…?

(więcej…)


Szkoła ciszy. Nie możesz Go znaleźć? Poszukaj najpierw swojej pustyni…

Pozwólcie, że prócz swojego filmiku przytoczę cytat z magazynu „W pół drogi” nr 1, tekst Marko Dimitrijevića, członka zarządu Serbskiej Akcji: Każda walka przeciwko Systemowi, która jest prowadzona jedynie na poziomie politycznym jest walką sprzeczną wewnętrznie, która jest pozbawiona podstawowej osłony (…). Prawdziwie serbski nacjonalizm nie może istnieć bez przymierza świętej Sawy i Kosowa, bez wielowiekowej i nieustającej walki o Honorowy Krzyż i Złotą Wolność, bez naszej wojowniczej poezji i prawdziwie metafizycznego, wojennego i męczeńskiego brzmienia naszych ludowych instrumentów, które łącząc się ze sobą w jedną całość, przekazują nam niezwykle istotną prawdę, dotyczącą tego, że lepiej jest zostać skróconym o głowę niż dać sobie splamić grzechem swoją duszę. Nie uwierzysz „ot tak”. Wszystko zaczyna się od modlitwy…


12.12.18 „O wszystkim i o niczym”.

To prawda, że zabiłeś człowieka martwym kotem…?Nie. Uff… (chwila pauzy) – Ten kot nie był martwy… (+ tajemniczy wyraz twarzy i zmrużone powieki). Dialogi z „poważnych filmów akcji” lat 90tych z Segalem (i jemu podobnymi sucharami) „bawią inaczej” do teraz… Podobnej jakości są deklaracje polityczne na górze – w tym rządzącego Prawa i Sprawiedliwości, więc jak widzicie, wolę nawet „cytat z Segala” zapodać niż jakieś słowa Jarków (i nawet ten kot tu pasuje…). Na kontynencie niezły burdel, od zamieszek we Francji (przeczytajcie jaki bałagan: LINK), po wszystko co znamy – napływ imigrantów (coraz łatwiej obcym wjechać do Europy, coraz trudniej kibicowi wejść tu na mecz), polityczna poprawność… O…, otwieram media…, ktoś znowu strzela do przypadkowych ludzi w dużym mieście we Francji! Ameryka? O…, coś z dzisiaj…, jakiś mężczyzna otworzył ogień do ludzi modlących się w katedrze w brazylijskim Campinas w stanie Sao Paulo i zastrzelił co najmniej cztery osoby i ciężko ranił trzy, po czym sam odebrał sobie życie. Działo się to… podczas trwającej Mszy Świętej. Nikogo to już nie porywa na dłużej… Czas jechać po choinkę…, bo i co innego zrobić… jak Segal, zabijać żywym kotem…?

(więcej…)


12.12.18 RECENZJE: Para Elite – „Do What We Do” (Oi!, USA).

Niby zostawiamy już recenzje azjatyckie, ale dzisiejsza recenzja to amerykańscy ziomkowie… skin-Japończyków. Opisując Para Elite zacznę od ostatniego albumu! Album został wydany przez amerykańską wytwórnię Streetrock Records. Zespół zaprezentował siedem kompozycji, z czego sześć utworów autorskich i cover Skullhead – „He’s A Red” z albumu „Odin’s Law”. Zespół tworzyli (w zeszłym roku zakończyli działalność): Sean Cooper – wokal, Jason Hue – gitary, Robert Kleber – bas i Tony Cicero – perkusja. Kapela swoją twórczość określa mianem patriotycznego Oi!. Ideologicznie członkowie zespołu to antykomuniści i antyislamiści. Muzyka wykonywana przez zespół to nie jest typowa punkowa łupanka, tylko starannie przemyślane i zaaranżowane kompozycje, dopracowane zarówno pod względem umiejętności muzyków, jak i realizacją samych nagrań, co czyni, przynajmniej według mnie, bardzo wyjątkowy band! Piosenki są ciężkie i melodyjne.

(więcej…)


Szkoła ciszy. Kaptury mnisze, kaptury „świeckich”… Sławmy Go!

Przed wschodem słońca zebrani…
Sławimy Pana naszego
Boga Ojca
i Syna
i świętego Ducha…

śpiew: mniszki Betlejemki (nagranie: „DL”)


10.12.18 RECENZJE: „Miłosierdzie” (powieść, Jean Raspail, 2018).

Trudno określić kiedy dokładnie powstała najnowsza powieść znanego nacjonalistom z „Obozu świętych” Jeana Raspaila (Francuza urodzonego w 1925 roku), oparta na faktach. Opowiada o zbrodni popełnionej przez księdza, która wstrząsnęła lata temu całą Francją, jak to bywa, pogrążając „przy okazji” innych duchownych i samą wiarę… Tytuł „Miłosierdzie” nieco sugeruje nam, że Raspail, który przecież jest „za naszą cywilizacją”, chce na sprawę spojrzeć inaczej niż typowy oskarżyciel (co nie znaczy, że zbrodnię z marszu mu wybacza…). Doświadczony pisarz, który nie raz już poszedł pod prąd, chce tym razem spróbować zmierzyć się, niczym choćby Łungin w rosyjskiej „Wyspie” (polecałem Wam DVD na „DL”), ze zmaganiami młodego księdza-zbrodniarza, sam na sam z Bogiem w palącej prośbie o odkupienie. Pierwsze zdania powstały w 1969 roku, potem kolejne, ale pierwszym wydawcą jest wydawca z… Polski, a więc ten, którego wydanie trzymam – z 2018 roku!

(więcej…)


Do „DL”24 (styczeń 2019) dorzucę vlepki z motywem okładki numeru !

Czekacie? :-)


7.12.18 „O wszystkim i o niczym”.

Na pytanie jak Go traktować, czy jak Króla (co zbytnio podkreśla Tradycja), czy jak… kumpla (co zbytnio podkreśla Nowa Ewangelizacja), odpowiada jak zwykle Pismo Święte. Niedawno w Kościele czytano Ewangelię o tym jak jadał z grzesznikami, siedział za ich stołem (mówiąc po naszemu: „wbił się tam na domówkę”), a faryzeusze – oczywiście – obgadali to i dziwili się. Łatwo sobie wyobrazić jak Pan ucztuje z grzesznikami, czyli takimi, którzy mają zazwyczaj luźne poczucie humoru oraz szemrane historie, szemrane interesy. Na tym tle Syn Boże stał się naszym kumplem, jak ze słynnej piosenki T.Love, ziomkiem, który nas odwiedza i z którym możemy porozmawiać mimo wszystko, nieważne kim jesteśmy, złodziejem, prostytutką… Z drugiej strony Król… Tak… i właśnie dlatego Jezus jest Królem! Właśnie dlatego łotry oddadzą Mu pokłon, bo przyszedł do nich do domu żeby z nimi posiedzieć. Król prostaczków, Król grzeszników, ale i Król pokornych z każdej warstwy społecznej. Potraficie się tym zachwycić…?

(więcej…)


7.12.18 RECENZJE: Samchung – „滅絶” (trash, Korea Południowa’2014).

A co… wyczerpiemy temat! Margines marginesu, gratka dla fanatyków klimatu. Dziś najnowszy album koreańskiej kapeli nacjonalistycznej i jak zwykle kilka linków i zdjęć. O Samchung nie ma już sensu się rozpisywać, ponieważ zrobiłem to podczas pisania poprzednich recenzji na drogalegionisty.pl, więc jak ktoś chciałby wiedzieć jaką ideologię wyznają Koreańczycy zapraszam do przeczytania moich poprzednich recenzji na tych łamach. Dodam tylko, że w przygotowaniu jest wywiad „Drogi Legionisty” z tą egzotyczną kapelą, ale jeszcze trochę trzeba będzie poczekać, tym bardziej, że przeprowadzamy go „we wszystkich językach świata” :-). Pierwotnie album „滅絶” został wydany przez koreańską GMC Records w 2014 roku i wznowiony na winylu w 2018 roku przez hiszpańską Total Noise Records. Obie płyty posiadam w swojej kolekcji.

(więcej…)


4.12.18 Między rzeczywistością, a rzeczywistością duchową…

Dotarłem dziś na Roraty, w kościele o 6:00 rano była cała masa ludzi, zapewne większość tuż przed ciężką pracą, lub długimi godzinami w szkole. Nachodzą mnie refleksje niejako kontynuujące wczorajsze rozważania, a więc zadziwiająco dla mnie… przyziemne. Słowa czytanej dziś w Kościele Ewangelii według świętego Łukasza mówią o tym jak Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. A w prostaczkach tkwi duża siła! To prostaczki biegają obecnie w „żółtych kamizelkach” (LINK-INFO O NACJONALISTACH NA TYCH PROTESTACH), bo nie-prostaczki, „elity”, podwyższyły im ceny paliw (zapewne prostaczki „nic nie rozumieją”), co zresztą było tylko pretekstem do reakcji na inne działania Systemu. Ludzie roztropni działają z namysłem i rozsądkiem, ale w tym przypadku jest to „rozsądek polityczny”, prostaczki po prostu chcą godnie żyć. Oczywiście Pismo Święte nie może być wytłumaczeniem dla awantur, to byłaby delikatnie mówiąc nadinterpretacja, ale dla gniewu, z którym wiążą się potem akcje innych i – co za nimi idzie – reakcje? Nie wiem tego, serio… Wiem, że czasem trzeba będzie zawalczyć o swoje (i nie tylko o swoje), nie unikajmy tego. Wiem, bo żyję.

(więcej…)


3.12.18 Żaden czas nie ratuje nas od ciężaru życia!

Dzisiejsza Ewangelizacja, zwłaszcza w tak szczególnych okresach roku liturgicznego jak np. trwający właśnie Adwent, charakteryzuje się tym, że najbardziej zaangażowani wierni wchodzą w niego opakowani w cały zestaw nowoczesnych narzędzi. Rano, jeszcze przed mszą o 6:00 filmik i mem od dziesiątek polubionych stron wspólnot religijnych, po mszy wspólne śniadanie z innymi wspólnotami, na kazaniu oczywiście „myśl przewodnia” prowadzącego kanał na YouTube „nowoczesnego kapłana” w eNkach, która wspomaga… inne „myśli przewodnie” ze wspomnianych filmików i memów. Oczywiście nieco przesadzam, ale tak to czasem wygląda. Czasem to pomaga, a czasem brutalnie zderza się z tzw. życiem, które Adwentu chyba nie obchodzi… nie w dzisiejszych czasach. I okazuje się, że „kilogramy Ewangelizacji” stają się tylko kolejnym natręctwem, a Ciebie – latającego na wyżynach – załatwiła zwykła przyziemna sprawa.

(więcej…)


3.12.18 RECENZJE: The Hawks, Blood Pledge – „Respect and Honor Asian United” (SUNS Records). Koalicja japońsko-koreańska!

Jest to trzecia płyta z serii „Respect and Honor”, tym razem jest to split dwóch kapel z Dalekiego Wschodu i pierwszy album wydany przez SUNS (wcześniej Yellow Side Records). Split składa się z sześciu utworów, każda z kapel nagrała po trzy kawałki. Jako pierwszy zaprezentował się japoński The Hawks. Kapela, jedyna w swoim rodzaju jeżeli chodzi o prawicową scenę w Japonii, weterani sceny R.A.C., razem z takimi znakomitościami jak Rising Sun, Aggro Knuckle, Sledgehammer. Zespół jeden z niewielu, który nagrywa płyty długogrające, nagrali ich chyba pięć, co w Japonii jest sporym osiągnięciem, kilka splitów z różnymi kapelami, między innymi z kanadyjskim Legitime Violence i kilka singli. Utwory, które nagrał na potrzeby tego splitu The Hawks, to melodyjny R.A.C.

(więcej…)


1.12.18 Żyj słowem, a odsuniesz kolejne gałęzie. Wypłyniesz…

Jezus powiedział do swoich uczniów w dzisiejszej Ewangelii: Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma przyjść, i stanąć przed Synem Człowieczym. Jeszcze kilka lat temu odbierałem ten fragment wyłącznie „pod siebie” – mówię sobie, „zobacz, Ty jesteś Straight Edge, trenujesz…, Twoje serce jest leciutkie, nie ma obżarstwa, pijaństwa, trosk doczesnych – jak u nich, korpo-ludzi, których styl życia zwalczasz w Internecie, na papierze i w życiu”. Dzisiaj – a tak naprawdę kilka miesięcy temu – pomyślałem jednak dalej, odsunąłem jeszcze jedną gałąź… Spytałem siebie, czy „obżarstwo” to tylko dosłownie jedzenie…? Zły duch obżarstwa dotyka u każdej osoby czegoś innego, chociaż oczywiście jedzenie bardzo często się powtarza. My obżeramy się często naszym aktywizmem – „jestem sXe, jestem sportowcem”, a więc to są moje troski doczesne, coś innego niż impreza i melanż, ale jednak ludzkiego! Z pewnością zdrowszego, ale przez obżarstwo rozumiane szerzej – również mogę się w tym utopić! Przepaść gdzieś na siłce…

(więcej…)


„Droga Legionisty” nr 24/zima 2019.

Okładkę 24 numeru „Drogi Legionisty” narysował Tommy.


29.11.18 Suppedaneum i Dobry Łotr story. Czekając na Adwent…

Belka pod nogi Chrystusa, charakterystycznie zaznaczona głównie na „krzyżu prawosławnym” (tak naprawdę -krzyż jest jeden-, mam nawet konkretny zamiar wydziarać sobie tą belkę, a jestem i będę katolikiem…) po łacinie nazywa się suppedaneum. Mini-opowiadanie o tym tytule zamieszczę w „Drodze Legionisty” nr 24 (również dużo publicystyki tam ostatnio dla Was odkładam). Jeden z końców suppedaneum jest podniesiony ku górze, wskazuje na niebo, do którego trafił Dobry Łotr. Drugi koniec pokazuje piekło, do którego trafił drugi z wiszących obok Jezusa łotrów – ten, który nie uwierzył, pełen był wątpliwości i zła do samego końca. Świat po grzechu pierworodnym jest skomplikowany, różne są historie ludzi, nawet łotrów. Kroczymy krętymi ścieżkami, ale każdy otrzyma, prędzej, czy później, możliwość opowiedzenia się za dobrem, lub złem – w wymagającym szczerości momencie. Ba, codziennie możemy spojrzeć, przy okazji wielu różnych sytuacji, albo w dół, albo w górę. Dlatego chcę to widzieć przed sobą, na swojej ręce: „masz wybór tego jak się zaraz zachowasz”! Nie przed jakąś tam władzą, żeby w stosunku do niej być grzecznym… przed Bogiem, jak zachowam się przed moim Królem „nie z tego świata”, tylko On jest godzien skruchy wojownika!

(więcej…)