18.04.17 „O wszystkim i o niczym”.

Ksiądz Pawlukiewicz powiedział w jednym ze swoich wykładów, że nie mamy walczyć ze złem, a zmieniać je w dobro. Sam nie wiedział, że mówi głównie o piłkarskich kibolach… Człowiek nie raz spuszczał się sam nad sobą jak to jednej, czy dwóm rodzinom trochę pomógł, a tymczasem kibice Legii regularnie wożą całe magazyny kartonów do potrzebujących ludzi! Fani innych klubów również organizują całą masę konkretnych akcji charytatywnych. Ta stała, konsekwentna praca dla drugiego człowieka (i nie tylko, znane są chociażby akcje dla zwierząt) udowadnia, że na trybunach nie brakuje osób o bardzo pojemnych sercach. Nie tylko mieszczą w nich poświęcenie dla swego klubu (nazywane czasem współczesnym rycerstwem), ale także dla potrzebujących. Przy okazji mijających świąt, warto przypomnieć, że takie inicjatywy mają miejsce… nie tylko od święta. Boże Chroń Fanatyków! Zdjęcie z profilu Legia PamiętaMY.

(więcej…)


18.04.17 W którą stronę ryzyko?

„Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9,23). Wielki Tydzień, a szczególnie ostatnie jego dni, to najlepszy czas by przemyśleć czym jest wiara. Tym bardziej czuję się w obowiązku wyjaśnić jak sam ją postrzegam, ponieważ nie raz w swoich tekstach powołuję się na nauczanie Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to dla każdego wierzącego najważniejsza, a jednocześnie najtrudniejsza z prawd do przyjęcia. Uzmysłowienie sobie, że Chrystus to wszystko zrobił dla każdego z nas, a potem próba naśladowania Jego drogi życiowej. Wiara to słowa i czyny, podobnie jak ewentualna świętość. Ufność w Bogu Ojcu, Synu Jezusie Chrystusie i Duchu Świętym wykracza właściwie poza każdą doczesną „prawdę”. Mając głęboką świadomość, katolicką świadomość, każda idea stworzona przez człowieka wydaje się zwyczajnie ułomna, a idee, które wprost zaprzeczają istnieniu Trójcy Świętej, najzwyczajniej głupie.

(więcej…)


16.04.17 Nowa jakość. Gdybyś wiedział, że zdejmie twe kajdany…

Jedna z najlepszych scen „Pasji”, chociaż cały ten film jest generalnie jedną wielką najlepszą sceną: widzimy jak Żydzi wyrzucają kamienie, a do nogi Jezusa zbliża się czołgająca cudzołożnica, Maria Magdalena [1]. Mistrz, jak gdyby nigdy nic, pisał po tym wystawieniu na próbę palcem po piasku. Mel pozamiatał, przyzna to każdy kto zna się na filmie. Ale jeszcze bardziej pozamiatał Jezus, bo „Pasja” oparta jest na Ewangelii. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem! Zna to każdy, więc Gibson mógł być oszczędny w słowach, wystarczyła piękna muzyka. Rzucamy cały czas, chwytamy się dosłownie wszystkiego, całej naszej pychy. Nawet w Waszych środowiskach ulicznych wielu wyciąga drugiemu błąd, bo chowają jakiś uraz, a tak naprawdę sami nie raz dali z czymś podobnym dupy, ale może akurat nikt się nie połapał, nie widział, nie poskładał klocków [2]. Po prostu nie wierzę w ludzi idealnych, albo całkowicie bez winy we wszelkich możliwych kontekstach w jakich błyszczą w tłumie. Wielu ukamieniowanych dobrych ludzi żyje na marginesach, odrzuconych przez pyszne społeczności. To część historii świata.

(więcej…)


16.04.17 Odpoczynek od sportu jest… częścią Straight Edge.

Na czas Wielkiego Tygodnia staram się wyluzować z treningami. Od Wielkiego Czwartku nie robię nic. Od Wielkiej Soboty zaczynam konkretnie wiercić się w fotelu, ale jeszcze nie – jeszcze dwa dni. Powiecie, że to tylko kilka dni, ale kilka dni dla osoby uzależnionej od sportu to bardzo długo. Od jakiegoś czasu moja regeneracja trwa najdłużej dwa dni w tygodniu, a zazwyczaj jeden dzień – w niedzielę. Po trzech dniach stara się mnie opętać myśl, że forma drastycznie spada, a bebzun rośnie, co jest oczywiście przesadzone i ja to wiem, ale mój nałóg nie daje za wygraną. Łączę miłość do sportu z wiarą, bo nie powinienem, nie mogę się zadręczać jakimiś ziemskimi ambicjami, a zatem tylko Chrystus daje mi w spokoju opanować chęć pobiegnięcia na salę. Trzeba znać priorytety i pocieszać się, że teraz jest czas na rzeczy ważniejsze, a od nowego tygodnia wystrzelimy z potrójną siłą na wypoczętych mięśniach. Na wypoczętej, co jeszcze ważniejsze, psychice – głodnej wysiłku, potu, przełamywania siebie.

(więcej…)


16.04.17 Instytucje skażone grzechem pierworodnym. Część 2.

Zaufanie do instytucji Kościoła jest sprawą bardzo specyficzną. Taką, którą musimy przyjąć w kontekście ludzkiej niedoskonałości, o której pisałem już tutaj, w pierwszej części tych rozważań: LINK. Jestem pewien, że Watykan nie jest czysty, tak jak nie jest czysta żadna ludzka zbiorowość. W każdej bandzie znajdzie się jakiś Hanior, nie znaczy to, że banda jest zła. Zmarły jakiś czas temu ksiądz egzorcysta (przeprowadził ok. 70 tysięcy egzorcyzmów!) Gabriele Amorth tak mówił w jednym z wywiadów: również w Watykanie są członkowie sekt satanistycznych. Są wśród nich księża, proszę pana, a nawet kardynałowie (z książki Stanzione „Diabeł się mnie boi”, 2016)! Musimy zrozumieć i przyjąć, że do każdej masówki wkradnie się nieprzyjaciel, by rozbić ją od środka, lub by udawać z innego powodu, to logiczne jak cała agentura w polityce i zwyczajne pozerstwo. Sekty, masoni? To brzmi egzotycznie, fakt, ale jeśli chcesz do bólu przyziemne wyjaśnienie, ujmę to tak: skoro tysiące kolesi przebiera się w specyficzne szaty, by chwalić Boga (księża), czemu setki przeciwnych im kolesi niemiałyby ubierać się w dziwne szatki, by im się przeciwstawić? O masonach wiele mówił ojciec Kolbe, a także inni wybitni ludzie Boga. Uznaję ich istnienie za fakt, zresztą całkowicie naturalny.

(więcej…)


15.04.17 Co słychać na nacjonalistycznych portalach?

Na początek wytłumaczę się, że jeśli kogokolwiek tu chwalę – nie ma to związku z jakimkolwiek cukrem, lub interesem, chyba że interesem szeroko pojętego nacjonalizmu. Ostatnio imponują mi jakością swojego portalu koledzy z 3droga.pl. Antyimperializm, zdrowy pogląd na polską politykę (starają się pisać bez oszołomstwa, ale i bez uprzedzeń) i na Syrię, a także rozwijany dział kulturalny (nasz wspólny konkurs Orle Pióra, który oni wymyślili, recenzje itd.). Jest też mocno zaznaczony katolicyzm, który świetnie zazębia się z nowoczesnym nacjonalizmem tam promowanym. – A jeśli ludzie nie wierzą w Boską Istotę? – Mówię im, żeby spieprzali. Nie mogę marnować czasu na ateistów. Nie mają intelektualnego podparcia – pisał wszak Roberts w powieści „Cień Góry” (2015), heh. Do tego trzymający od lat poziom autonom.pl, Szturm… brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Aktualnie nacjonalizm leży jeśli chodzi o aktywizm, ale rozkwita jeśli chodzi o media i to po prostu musi zaowocować bracia i siostry, może po prostu potrzeba nam nieco cierpliwości i dorośnięcia najmłodszego pokolenia aktywistów, którzy dadzą tu nową jakość, wolną od naszych ograniczeń, narastającego lenistwa? Nie wiem tego, ale po portalach widzę, że jakość intelektualna wzrasta. Bo przystawmy do niej dziesięć lat wstecz, kiedy mało kto potrafił powiedzieć coś więcej (może prócz NOPu i jego „Szczerbców”, których roli trudno nie docenić) niż „Polska dla Polaków”. Dziś nadal się kłócimy, ale coraz merytoryczniej, heh.

(więcej…)


13.04.17 „O wszystkim i o niczym”.

„Superbohaterka roku” Natalia Przybysz, Robert Biedroń straszący, że zostanie prezydentem. Nie wiedzą, co czynią… jedna, drugi, cała zgraja powiązana z tzw. opozycją. Opozycją do obozu unijno-centroprawicowego, co również wymyka się zdrowemu rozsądkowi. Religia, która narodziła się w Azji, sympatia dla azjatyckiej opozycji wobec amerykańskiego imperializmu. Łączenie się w bólu z tymi krajami w Azji, w których również marzenie o byciu wojownikiem wyparło marzenie o pracy w korporacji. Nowoczesna Japonia, Korea Południowa… Polska i wszyscy inni. Walka tradycji i wiary z postępem technicznym oraz Bożego spokoju z szybkością życia. Sam nie wiem czemu obejrzałem ofertę ekskluzywnych apartamentów w centrum Warszawy. Chyba dlatego, że spodobał mi się na reklamie (ups) widok zza będącego całą ścianą okna na oświetloną stolicę. Ale bajka, jak w klimatycznych filmach z Nowego Jorku! No, ale wiadomo – możemy sobie popatrzeć, to nie są widoki dla ludzi z undergroundu, metropolie świecą dla nas jedynie z perspektywy asfaltu. Na szczęście są jeszcze inne skarby. Są królowie, którzy myją stopy swoim uczniom…

(więcej…)


13.04.17 RECENZJE: „Hwarang” (serial, Korea Południowa, 2016).

Owszem, USA wypuści czasem coś kontrrewolucyjnego do swego liberalizmu (np. „Pasję”), lecz przyznajmy – Stany popkulturą zazwyczaj szkodzą europejskiej cywilizacji (ale nie tylko, także np. azjatyckiej). Nadprodukcją tandety i moralnej pop-zgnilizny. Przyznam szczerze, że mam dość zachodnich seriali, w których za oczywistość bierze się fakt, że pobudkami ludzi są głównie pieniądze, żądze cielesne (często homoseksualne) i zwyrodnialstwo. Przy tym chce się jak najdokładniej pokazać to danie upustu pożądliwości, rozpalając w nowych ludziach najgorsze instynkty. To i oczywiście coraz bardziej oczywisty wątek homoseksualny, również dokładnie ukazany (blee…) skłania mnie do coraz egzotyczniejszych poszukiwań. Czytałem głośne powieści „Shantaram” i „Cień góry” o Indiach, ale tam Roberts również przeniósł zachodnie kurestwo. Człowiek chce od tego uciec, nie tylko w Prawdę (wiarę), ale również w kulturę. A że często trenujący faceci interesują się samurajami, całą tą wojowniczością wschodu, to trafiłem na oddział o nazwie Hwarang. Dla odmiany nie japoński, chiński, lecz koreański oddział wojowników.

(więcej…)


11.04.17 Czy cokolwiek po nas pozostanie?

Częstokrotnie w mojej głowie pojawia się to pytanie. Nie w kontekście samego ruchu, ale w ujęciu globalnym, epokowym. Zawsze imponowało mi Średniowiecze, nie tylko ze względu na stosunek do wiary – ludzie wieków średnich stawiali Boga w centrum swojej egzystencji, ale w głównej mierze dlatego, że odkąd pamiętam Średniowiecze przedstawiano mi jako coś najgorszego, ciemnego i złego. Poczynając od polskiej edukacji, kończąc na mediach, epoka w której żył Dante czy Tomasz z Akwinu sprowadzana była do ogólnikowych pojęć takich jak „zaścianek” i „ciemnogród”. Zdaniem wielu współczesnych, ten czas powinno się wymazać z historii ludzkości. Tak pokochałem ten okres w dziejach świata, że zacząłem interesować się duchem epoki, zwyczajami, w końcu osiągnięciami. Nie chciałbym jednak bawić się tutaj w historyka, stawiam sobie raczej za cel udowodnienie, że Średniowiecze włącznie ze swoimi wszystkimi wadami było epoką ludzi żywych w przeciwieństwie do czasów, w których przyszło nam żyć.

(więcej…)


27.05.2007-27.05.2017. Wkrótce równe 10 lat „Drogi Legionisty”!

Jako, że na samą rocznicę mam dla Was coś innego, coś z czego jako czytelnicy „DL” będziecie mieli być może nieco radochy, dziś wrzucam pierwsze materiały okolicznościowe. Dziękuję zaangażowanym i doceniającym te 10 lat pisaniny!


8.04.17 „O wszystkim i o niczym”.

Dzisiejsze czasy „mają swoje potrzeby” jeśli chodzi o obronę tradycji, dlatego dobre słowo o antychrześcijańskiej, promującej grzech ciężki Unii Europejskiej pozostaje dla mnie brakiem jaj chłopców z Prawa i Sprawiedliwości. Od polityków deklarujących się jako chrześcijanie wymagam głośnego zapoczątkowania europejskiej opozycji wobec antycywilizacji aborcji i gender, a nie puszczania oczka, nawet w ramach rzekomej „taktyki” (jak bronią ich co naiwniejsi wyborcy). Ja wiem, że prawdopodobnie, gdyby opozycja wobec UE była bardzo silna – PiS by ją poparł, bo wreszcie by się to „politycznie opłacało”, ale czy tego oczekujemy od polityków, tak daliśmy sobie zmienić definicję mężów stanu? W sprzyjających warunkach to i w Komorowskim się chęć do składania kwiatów Dmowskiemu pojawiła, ale na ile jest to szczere i na ile stoi za tym patriotyczne serce? Odpowiedź znacie – to zwyczajne cwaniactwo. Polityka jest walką, więc chrześcijanie powinni walczyć m.in. o to, by ktoś kto nazywa zabójstwo zabiegiem medycznym był nazwany bandytą, a jego struktury strukturami zbrodniczymi. Nic z tego – UE zdaje się mieć poparcie obozu rządzącego, który co najwyżej „co nieco by zreformował”, żeby nie było, że całkowicie wspiera postulaty spod niebieskiego parlamentu. Piekła ZSRR, piekła wypaczonej tolerancji się nie reformuje. Z grzechem ciężkim się nie dyskutuje, praktykujący chrześcijanin powinien to wiedzieć, bo naprzeciwko siebie ma inteligentniejszego gracza i go nie przegada. Może go tylko odrzucić i zwalczać.

(więcej…)


5.04.17 Waldemara Pernacha recenzja „NŚKMN” (Ł. Grower, 2016).

Autor snuje opowieść wcale nie potoczyście i nie potocznych sformułowań używa. Na ogół kilka słów na początku zdania zapowiada rozwinięcie myśli, której czytelnik się spodziewa. Tu jest inaczej. Tu początek zdania wprowadza nas w pewien obszar myślenia i nagle może nas zaskoczyć niespodziewanym rozwinięciem. To jest proza wynikająca z odmiennych sposobów komunikacji, doświadczeń i odmiennej wrażliwości niż powszechna. Na początku książki jest zbiór przemyśleń, obserwacji, felietonów, które znacznie się od siebie różnią treścią. Obficie są nasycone wulgarnością słów i zdarzeń. Jest to nieustający bluzg, którego wielu czytelników może nie wytrzymać, odrzucić czytanie takiego brukowca. Jednak ci co odrzucą – to stracą, wiele stracą. Autor, po przyhartowaniu, wprowadza nas w inny świat, inną przestrzeń, która istnieje tuż obok. Nie znamy jej, potępiamy ją, brzydzimy się nią i jej się boimy, jednak jest obecna.

(więcej…)


3.04.17 A jeśli to wiosenne „last minute”?

Wbijam szpachelkę w ścianę. Po stercie śmieci chodzą różne rodzaje pająków, każdy ruch powoduje unoszenie się tumanów kurzu. Soczewki obrosły jakimś pyłem. Dzień później Tau dał mi nowy singiel, w którym pyta: co by było gdyby to by było „last minute”? Co byś uczynił w niej? [1]. Co jest dla mnie jako człowieka korzystne, a co niekorzystne…? Uśmiecham się, bo aktywizm jest chyba korzystny, mimo że bez Tau-owego dylematu właściwszym wydaje się przyziemna tęsknota: ktoś robi grilla, a ja tu zapierdzielam w pierwszych, pieprzonych promieniach wiosny. Siedzenie przy kiełbasie jako sens każdego weekendu (nie mylić z relaksem od czasu do czasu) trzeba zdmuchnąć niczym ten kurz z polskich slumsów, nie pozwolić, by paprochy osiadły na sumieniu synów i córek tych bloków, kamienic [2]. Musztarda nie może wygrać z miłością, ale lenistwo nią zalane już potrafi, o tak! Najpierw chorujemy na lenistwo duchowe, brak chęci na wyjście spoza wygodnego egocentrycznego kokonu.

(więcej…)


3.04.17 Wojny mają swoje przyczyny!

Alterglobalizm staje się coraz popularniejszą ideą. Ma on swoich zwolenników po lewej i prawej stronie, pewnie dlatego, że jest jeszcze w wielu swoich częściach niezdefiniowany. Znam sporo osób, które jarają się postulatami alterglobalistycznymi, szczególnie narracją antywojenną, pacyfistyczną. Pewną normą, nie tylko wśród ruchu alterglobalistycznego, stało się to, że każdą wojnę sprowadza się do ogólnego przedstawienia jej jako czegoś złego i destrukcyjnego. Takie generalizowanie i postrzeganie wojny powoduje wiele trudności, np. w wytłumaczeniu konieczności wsparcia dla Baszszara al-Asada w syryjskim konflikcie, czy Ukraińców w konflikcie z Rosją. Wojna to nierozłączny element egzystencji każdego człowieka, odkąd na świecie istnieje dobro i zło, zawsze istnieli zwolennicy jednego albo drugiego, stąd bierze się konflikt. Pacyfizm jest tylko postawą bierności, brakiem opowiedzenia się po jednej ze stron.

(więcej…)


2.04.17 „Wracamy Po Was” – tu na razie jest ściernisko…

Ciągłe gadanie o pomocy dla ludzi niestety nie przyniesie efektów – trzeba działać i ubrudzić rączki. „Wracamy Po Was” cały czas trwa, ta moja chora, osobista krucjata. Na budowie pracowałem niedługi czas i ludzie woleli raczej rzec w mym kierunku wywarzone, powodowane obawą: dobrze, dobrze, zostaw, ja to zrobię, co jako urodzony leń przyjmowałem z nieskrywaną radością, heh. Zawsze ambicje i chęci do pracy miałem ukierunkowane gdzieś indziej. W kilku chłopa namierzyliśmy idealną rodzinę do pomocy. Idealną, a więc biedną, wolną od nałogów, na tyle chorą, że niezdolną do większej pracy i posiadającą dziecko. Szerzej opiszę to co robimy w ramach WPW na papierze, ale tu wrzucę Wam zdjęcia, które mówią chyba więcej niż ten tekst. I to nie jest prima aprilis. Rodzina ta mieszka w warunkach znanych nam raczej ze zdjęć slumsów ameryki łacińskiej, a nie poddała się – nie popadła w nałogi!

(więcej…)

Strona 5 z 209« Pierwsza...34567...Ostatnia »